sobota, 30 marca 2013

ŚWIĄTECZNA KRZĄTANINA

Powinnam dziś napisać ciąg dalszy naszej historii,jednak stwierdziłam,że w okresie świątecznej krzątaniny dam sobie spokój.W domu panuje tak wspaniała atmosfera,roznosi się rewelacyjny zapach upieczonych babek,jajka są pięknie wymalowane,ale co najważniejsze to to,że mąż się wspaniale czuje.Wczoraj wziął ostatnią porcyjkę chemii,a następna już 3 kwietnia.Nie myślimy teraz o tym tylko skupiamy się na tym,aby wspaniale spędzić Święta Wielkanocne i to w gronie rodzinnym.
Śmiechu było dziś co niemiara przy pieczeniu babek. Juergen tak miksował mikserem,że połowa ciasta wylądowała na szafkach kuchennych :( no cóż,umyje się,to tylko szafki :)
Jesteśmy z siebie dumni,bo wypieki wyszły super.Robiliśmy to przecież z sercem.

Zostały nam tylko do dekoracji jajka,ale to musimy poczekać do rana,gdyż nasze kury zamiast się wziąć za znoszenie jaj to ujeżdżają naszego kucyka Bąbla.Tak tak to prawda,mamy dowód :)

Czas uciekać i jeszcze szybko przyszykować koszyczek do Święconki.
Ciąg dalszy nastąpi.
Żaneta i Juergen


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz